Dużo świetnej gry na jeden kosz, przerażająca kontuzja, piękna historia. Utsonomiya Masters miał w sobie wszystko!
Pierwszy turniej tegorocznego cyklu FIBA3x3 World Tour wygrała serbska drużyna Liman. Zwycięzcy pokazali niesamowitą siłę fizyczną. Pokonani w finale zawodnicy Skyliners – siłę mentalną. Długo będziemy pamiętać to wydarzenie.
Faza grupowa
Mocno wyrównała nam się stawka w tym roku. Spośród 12 zespołów trudno byłoby wskazać ten, który wyraźnie „odstaje”. Nawet drużyna Tajpej WaoBao, która weszła do głównego turnieju z klasyfikacji (po pokonaniu dwóch przeciwników z Japonii), walczyła jak równy z równym z Litwinami czy Serbami. Ale może nie powinno nas to dziwić – w składzie jest Brazylijczyk, Czarnogórzec, Serb i Tajwańczyk. Mogą jeszcze namieszać w tym roku.
W tej fazie z turniejem pożegnali się Francuzi z Tuluzy, Austriacy z Wiednia, gospodarze i wspomniany wyżej zespół Tajpej. Ciekawostka: w wiedeńskiej drużynie po raz pierwszy chyba na poziomie World Tour wystąpił duet braci Kaltenbrunner. Starszy z nich, Steven, raczej niczym się nie wyróżnił, ale lubimy takie rodzinne historie 🙂
Szkoda Francuzów, bo grali naprawdę dobrze i efektownie:
Austriakom również zabrakło niewiele, tu w meczu przeciwko Skyliners, grającym jeszcze we czterech:
Nasze obserwacje po pierwszym dniu:
-
James Parrott jest najbardziej uzdolnionym fizycznie graczem w historii 3×3.
-
Nieobecność Aurelijusa Pukelisa w Japonii obnażyła słabość ofensywy Litwinów.
-
Leworęczny duet z Szanghaju – Lasmanis i Forte – coraz lepiej się rozumie.
-
Stefan Kojić liderem asyst!
Zapraszamy do dyskusji, co Wam najbardziej rzuciło się w oczy?
Play-offs
W ćwierćfinałach Ub zgodnie z przewidywaniami pokonało Szanghaj. Liman przetoczył się jak walec po Miami (20:8!), a w meczu Litwinów z Czerwonego Dworu ze Skyliners Frankfurt ktoś przetoczył się jak walec po nodze Fertiga, która w efekcie zmieniła kształt na bardzo nienaturalny :(. W czwartej parze Atwerpia po ładnym meczu pokonała Amsterdam, mimo, że James Worthy wciąż to ma:
Widok kontuzji zawodnika był naprawdę bolesny. Leon Fertig, czołowy gracz niemieckiej reprezentacji w koszykówce 3×3, to 24-letni zawodnik kadry narodowej, która w zeszłym roku dotarła do ćwierćfinału mistrzostw świata i mistrzostw Europy. Jest on również jedną z postaci, które przyciągają uwagę nie tylko świetną grą ale i pozytywnym nastawieniem. Najgorszy moment jaki widzieliśmy podczas turniejów 3×3 do tej pory, a oglądamy je niemal od dekady, pierwszy raz pociekła łza. A potem druga, ale już nie z żalu, ale ze wzruszenia i dumy. Więcej o tym w naszym newsletterze.
Zdewastowani koledzy Fertiga otrząsnęli się i rozegrali mecz życia, w półfinale, przeciwko Antwerpii!
Niklas Kropp – zapamiętajcie to nazwisko.
W drugim półfinale, w derbach Serbii, minimalnie lepszy okazał się Liman. Ich nowy gracz, Dorde Simeunovic to prawdziwy potwór, wydaje się silniejszy nawet od Baraca z Ub, a przy tym ma pewny rzut z dystansu. W finale wkleił zmęczonym Skyliners 8 punktów:
MVP turnieju został wybrany jego kolega z drużyny Andreja Milutinovic. To może być sezon Liman… ale czy to dobrze? Ich fizyczny, często brudny styl jest skuteczny i miły dla oczu… niewielu koneserów 🙂
Łapcie najlepsze 10 akcji turnieju!
A już w ten weekend masters w Chengdu. Święto Pracy, jak za najlepszych lat, spędzamy wśród komuchów, w Chinach! 😉
Fot. fiba3x3.com


