Ależ ciekawy ruch. Prosto z New York Knicks do London 3×3, tego się po naszym rodzynku w NBA nie spodziewaliśmy!
Nowojorscy Knicks niestety nie łączą swojej przyszłości z polskim skrzydłowym, a i sam Jeremy chyba dobrze to czuje. Szkoda, ale… nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wczoraj wieczorem na X (dawniej Twitter) gruchnęła informacja na temat transferu Sochana do… angielskiej drużyny London 3×3!
Co mówi o tym sam zawodnik? Sami przeczytajcie:
Mimo, że czuję się 100% Polakiem, w głębi duszy zawsze tęskniłem za UK, gdzie przecież się wychowałem. Chłopaków z Londynu obserwuję jeszcze od czasów, kiedy grali w barwach Londynu – miasta w USA. Vazon Ere to mój dobry znajomy i namawiał mnie, żeby spróbować. Ja zawsze lubiłem streetball i świetnie się w nim odnajdywałem. Szybka, męska, dynamiczna i twarda gra to zdecydowanie mój styl. Będę musiał popracować trochę nad kondycją, w 3×3 zawodnicy zmieniają się bardzo często, może się zdarzyć, że spędzę na boisku nawet 8 minut, ale jestem na to gotowy. No i słyszałem, że drapanie, popychanie i szczypanie w sutki są w streetballu na porządku dziennym, to dodatkowy plus dla mnie 🙂
I co Wy na to? Sami powiedzcie, czy Jeremy nie byłby wzmocnieniem naszej kadry? Duet Zamojski-Sochan to mogłaby być nasza odpowiedź na Batmana i Robina z Łotwy. W końcu mielibyśmy też gracza, który nadążałbym za Strahinją Stojacicem…
W Polsce, jak zwykle, zdania są podzielone. Jeden z trenerów naszej kadry narodowej (nie zgodził się na podanie nazwiska) przyznał:
Jestem spokojny, że Jeremy idealnie odnajdzie się w 3×3. Będę obserwować jego grę w barwach zespołu z Londynu. Szkoda, że nie wybrał jakiejś polskiej drużyny grającej regularnie w World Tour. Mógłby na co dzień trenować z Michaelem Hicksem i wiele się nauczyć od naszego najlepszego zawodnika w historii. Powoli myślę już, jak wpasować Sochana w nasze przygotowania do MŚ rozgrywanych w czerwcu w Warszawie… Taki specjalista od rzutów z dystansu to w koszykówce 3×3, gdzie rzuty zza łuku liczą się za 2 punkty, prawdziwy skarb. Widziałem, że Jeremy ustabilizował ostatnio formę strzelecką a streetball to przecież domena snajperów.
Zasięgnęliśmy również opinii poprzedniego trenera naszej reprezentacji, nestora polskiej koszykówki, Mirosława Noculaka. Odpowiedź nieco nas zaskoczyła:
Prawdę mówiąc, liczyłem na to, że niedługo wyciągnę Sochana z NYK i powoli będę go wprowadzać do zespołu SK Team. Właśnie rozpoczynamy przygotowania do Mistrzostw Polski Dziennikarzy 2027, gdyby porządnie przepracował rok mógłby liczyć nawet na występy w pierwszej piątce. Szczerze mówiąc, dla mnie 3×3 ma się do 5×5 jak 9 do 25 – nie wracam do tego. Życzę powodzenia.
Tutaj możecie zobaczyć jak grają nowi koledzy Jeremy’ego. Jak myślicie, wpasuje się? Zobaczymy go w czerwcu w Warszawie?


