Champions Cup 2026 dla USA!

Kto by się spodziewał, że eksperymentalny skład Amerykanów wygra cały turniej? Wygrana Holenderek nie jest niespodzianką.

Bardzo ciekawy był Champions Cup otwierający sezon reprezentacyjny FIBA3x3. Szczególnie w męskim wydaniu.

Panowie

Litwini rozpoczęli turniej w świetnym stylu i po pierwszym meczu wydawało się, że są pewnym kandydatem do finału – zarówno pod względem fizycznym, jak i technicznym. Ograniczenie mistrzów świata (Hiszpanów) do zaledwie 14 punktów to naprawdę imponujące osiągnięcie. Jednak każdy kolejny mecz był gorszy od poprzedniego, a kulminacją tego spadku formy było spotkanie z Tajlandią… Obejrzyjcie ten mecz, aby zobaczyć, jak wygląda mecz marzeń. Magia koszykówki 3×3 w najlepszym wydaniu! To są mecze, dla których żyjemy! Każdy z nas chciałby przeżyć coś takiego w życiu, ale tylko nieliczni mają wystarczająco dużo szczęścia (i są wystarczająco dobrzy), aby tego doświadczyć:

W efekcie, Litwini zostali wyrzuceni z turnieju przez gospodarzy, a na ich miejsce w play-offs wskoczyli Hiszpanie!

Ozdobą rundy grupowej był z pewnością mecz Serbia-Hiszpania. Dwie świetne drużyny pokazały, co sprawia, że jesteś świetny w 3×3. To podania. A świetne drużyny tak dzielą się piłką:

W drugiej grupie rządzili Holendrzy, w nieco eksperymentalnym składzie. Van Tilborg okazał się jednak słabym punktem, szczególnie w półfinale przeciwko Hiszpanii (przegranym). W meczu o trzecie miejsce pokonali jeszcze bardziej eksperymentalny skład Serbów.

Amerykanie rozkręcali się z meczu na mecz. Po wyjściu z grupy w półfinale szczęśliwie, jednym punktem pokonali Serbów, a w finale rozprawili się z Hiszpanami:

Bracia Pierce grali bardzo dobrze, Riley Battin świetnie rozgrywał i podawał, ale graczem, który dźwiga drużynę USA, jest James Parrott. Gra 1 na 1, rzuca z dystansu, zbiera piłki, asystuje i blokuje – w zasadzie robi wszystko, co trzeba, dokładnie wtedy, kiedy trzeba. Caden Pierce rozegrał mocny turniej, ale tytuł MVP powinien trafić do Slim Reapera 3×3!

Panie

Holenderki wygrały turniej grając we trójkę. W finale wygrały z Azerkami, a najlepszym meczem był zdecydowanie półfinał tych drugich z USA. Jak często widzicie mecze kończące się wynikiem 22:20?

W meczu o trzecie miejsce Amerykanki ograły Kanadyjki.

Rozczarowaniem turnieju (przynajmniej dla nas) były występy obu ekip z Australii. Rok temu wyglądało to o wiele lepiej. Mamy mieszane uczucia dotyczące sensu rozgrywania Champions Cup i pewien pomysł jak można by go rozszerzyć/zmienić. Ciekawych zapraszamy do naszego, właśnie zrestartowanego, anglojęzycznego newslettera.

Następny duży turniej to Mistrzostwa Azji, na początku kwietnia. Komu kibicujecie?

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Fot. fiba3x3.com