A jednak Nowy Sad! World Tour 2019 rozstrzygnięty

Wielki finał, wielkie emocje, wielkie zwycięstwo Nowego Sadu. W miniony weekend odbył się ostatni, finałowy turniej cyklu Masters w japońskim mieście Utsunomiya. Zapraszamy na naszą tradycyjną relację.

Grupa A

Do grupy A trafili rozstawieni z jedynką, zwycięzcy 3 turniejów w tym roku, drużyna Ryga Ghetto. Poza Łotyszami w grupie A wystąpili gracze z Amsterdamu oraz Edmonton. Miezis i spółka bez najmniejszych problemów rozprawili się z jednymi i drugimi, a w meczu o awans działo się całkiem sporo. Ostatnie dwie minuty to popis Holendrów i „wyszarpane w bólach” zwycięstwo na wagę awansu – sami zobaczcie:

Grupa B

Walka w grupie B zapowiadała się arcyciekawie, a to dlatego, że trafiły do niej trzy bardzo mocne drużyny. Na początek Princeton dość niespodziewanie i zaskakująco łatwo ograł faworyzowany Nowy Sad, następnie Dusan i spółka w meczu o życie pokonali po dogrywce zespół Zemun:

…i musieli czekać na rozstrzygnięcie spotkania Princeton vs Zemun. Wynik meczu wisiał na włosku niemal do ostatnich sekund. Ostatecznie Amerykanie dzięki zbiórkom w ataku i skutecznie wykonywanym rzutom wolnym okazali się minimalnie lepsi i „zapewnili” Nowemu Sadowi awans do ćwierćfinału:

Grupa C

Do grupy C trafił Serbski Liman, gracze z Piranu oraz drużyna z Lozanny. Już pierwszy mecz, pojedynek serbsko-słoweński dostarczył mnóstwa emocji. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, w której…

Następnie rozdrażniony Liman „przejechał” się po Szwajcarach, którzy następnie po walce, ale jednak ulegli graczom z Piranu:

Grupa D

W grupie D wystąpiła drużyna Jeddah z „naszym” Szymonem Rduchem w składzie, a także drużyny z Szaki oraz Nowego Jorku. W pierwszym spotkaniu Litwini okazali się lepsi od Amerykanów:

Niestety (dla Szymona) Litwini okazali się też zbyt silni dla drużyny Jeddah, co oznaczało, że bezpośredni pojedynek Jeddah i Nowy Jork Harlem wyłoni ostatniego ćwierćfinalistę. No i wyłonił:

Ćwierćfinały

Rozpoczęli Łotysze meczem przeciwko graczom z Limanu. Pewne prowadzenie od początku do końca spotkania, końcowy wynik 19-14, Ryga pierwszym półfinalistą:

Następnie Nowy Sad bez większych problemów rozprawił się z drużyną Szaki, która nie jeden raz ogrywała Serbów w tym sezonie. Rewanż w najważniejszym momencie sezonu udany:

Kolejny ćwierćfinał to kompletna dominacja drużyny z Princeton nad swoimi rodakami z Nowego Jorku. Nie było czego zbierać:

Ostatni ćwierćfinał był najbardziej zacięty. Naprzeciw siebie stanęli Holendrzy i Słoweńcy. Jednopunktowe zwycięstwo graczy z Amsterdamu wisiało na włosku do ostatniej akcji. Polecamy obejrzeć to spotkanie:

Półfinały

Pojedynek Rygi z Nowym Sadem, czyli klasyk koszykówki 3×3 na najwyższym poziomie nie zawiódł. Obfitował w twardą walkę, dużą liczbę fauli, celnych dwójek i zwrotów akcji. Ten ostatni (zwrot) padł udziałem Serbów, którzy od stanu 17-18 zdobyli kolejne cztery punkty i zapewnili sobie awans do upragnionego finału. Must watch:

W drugim półfinale Princeton okazał się zbyt mocny dla graczy z Amsterdamu. Dominacja Amerykanów ani przez chwilę nie podlegała żadnej dyskusji:

Finał Finałów

Przypominamy, że dzień wcześniej w fazie grupowej Amerykanie wygrali z Nowym Sadem w stosunku 19-10. Czas na rewanż. Lepiej zaczyna Princeton prowadząc od początku spotkania jednym, dwoma punktami. W okolicach czwartej minuty meczu role się jednak odwracają. Po celnych dwójkach Majstorovica i Buluta Serbowie wychodzą na prowadzenie 9-5. Nowy Sad wpadł w swój rytm, którego trochę brakowało w tym sezonie, a już na pewno podczas spotkań w fazie grupowej. Zaczęli ten swój błyskawiczny ruch piłką, widać było że złapali trochę luzu, a to przełożyło się na kolejne punkty. Amerykanie z kolei zaczęli grać nieco nerwowo. Pojawiły się straty, niepotrzebne faule i dyskusje z sędziami. Kiedy wydawało się że Nowy Sad ma mecz pod kontrolą, dwie kolejne dwójki „wkleił” Robbie Hummel. W odpowiedzi Ivosev spod kosza i z linii rzutów wolnych. Po chwili kolejna dwójka Hummela i jeszcze jedna Maddoxa, na dodatek Majstorovic fauluje Hummela przy rzucie za dwa. Co za mecz! Princeton prowadzi 17-16. Bulut z osobistych – mamy remis. Po serii strat z obu stron najważniejszą dwójkę sezonu trafia Savic, niecelnie Huffman a chwilę później, po dość kontrowersyjnym faulu dwa wolna trafia Ivosev, dając Nowem Sadowi upragnione, czwarte(!) i drugie z rzędu(!!) zwycięstwo w finałach Masters!

Panie i panowie, przed Wami Nowy Sad Al Wahda w swojej najlepszej odsłonie:

Komplet wyników fazy pucharowej:

Królem strzelców turnieju w Japonii został Kareem Maddox, natomiast honory MVP powędrowały do Tomasa Ivoseva:

Na koniec mamy dla Was najlepsze akcje minionego weekendu (Miezis „pozamiatał”):

Koniecznie zobaczcie też nową gwiazdę wsadów do kosza. Przed Wami Isaiah Rivera:

No i to było na tyle w tym sezonie World Tour 🙂 Widzimy się na wiosnę!

Fot. fiba.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*