BIG3 – czas na playoffs

Przedostatnie spotkanie z BIG3 w tym roku. Wiemy już kto zajął piąte miejsce, wiemy kto zagra o miejsce trzecie a kto w wielkim finale.

Poznaliśmy też zwycięzców nagród indywidualnych za trzeci sezon ligi Ice Cube`a. O wszystkim dowiecie się poniżej 🙂

3’s Company vs Bivouac

Drew Gooden, DerMarr Johnson, Andre Emmett (18 pkt., 11 zb.), Jason Maxiell, Dahntay Jones, Dijon Thompson

vs

Will Bynum (14 pkt., 11 zb.), Anthony Morrow, CJ Leslie (14 pkt., 11 zb.), Shawne Williams, Josh Smith (16 pkt., 11 zb.)

W meczu o piąte miejsce stanęły naprzeciwko siebie drużyny 3’s Company, czyli druga drużyna poprzedniego sezonu, oraz debiutanci z zespołu Bivouac. Pierwsza połowa wyrównana tylko do stanu po 11. W tym momencie meczu Bivouac wrzucili drugi bieg i momentalnie odskoczyli rywalom na dziesięć punktów. W drugiej części meczu przewaga Bivouac ani przez moment nie spadła poniżej magicznej granicy dziesięciu oczek, co więcej, w pewnym momencie zrobiło się dwadzieścia punktów przewagi, skończyło się na czternastu. W drużynie 3’s Company zawiedli wszyscy gracze poza Andre Emmettem (18 pkt, 11 zb.), po stronie Bivouac zdecydowanie bardziej zrównoważone zdobycze: Josh Smith, Will Bynum oraz CJ Leslie zapisali na swoje konta solidne double-double.


Killer 3’s vs Power

Stephen Jackson (13 pkt., 6 zb.) Josh Powell, Donte Greene (13 pkt., 7 zb.), Franklin Session, C.J. Watson (12 pkt.)

vs

Corey Maggette (9 pkt., 9 zb.), Glen Davis (12 pkt.), Julian Wright, Quentin Richardson, Jeremy Pargo (10 pkt.)

Pierwszy półfinał to pojedynek Killer 3’s oraz mistrzów poprzedniego sezonu, drużyny Power. Chociaż to ci drudzy rozpoczęli od szybkiego 6-0, to już po chwili mecz się wyrównał, a prowadzenie zmieniało się niemal po każdej akcji. Pod koniec pierwszej połowy zawodnikom Killer 3’s udało się zbudować mała przewagę – do przerwy 26-21. Po zmianie stron przewaga „Zabójczych Trójek” jeszcze wzrosła, w pewnym momencie sięgała dwunastu punktów. Mistrzowie starali się jak mogli – zwarli szyki, zacieśnili obronę, doprowadzili do stanu 42-46 i… ostatnie cztery punkty padły łupem Killer 3’s. Porażka Power to mimo wszystko niespodzianka, za tydzień zagrają w finale pocieszenia.


Triplets vs 3 Headed Monsters

Joe Johnson (26 pkt., 4 zb., 3 as.), Al Jefferson (10 pkt.), Jamario Moon, Alan Anderson (9 pkt.), Sergerio Gipson

vs

Reggie Evans (12 pkt.), Rashard Lewis, Mahmoud Abdul-Rauf, Al Thornton, Larry Sanders, Mario Chalmers (14 pkt., 6 zb.)

W drugim półfinale stanęli naprzeciwko siebie najlepsi w sezonie regularnym Triplets, oraz 3 Headed Monsters, którzy, jak może pamiętacie, w dość szczęśliwych okolicznościach uzyskali awans do playoffs przed tygodniem. W pierwszej połowie oglądaliśmy bardzo wyrównane spotkanie, a wyróżniającymi postaciami byli panowie Johnson oraz Chalmers. Do przerwy minimalnie lepsi gracze Triplets. W drugiej połowie wyróżniał się już tylko „Iso Joe”, który poprowadził swoją drużynę do pewnego zwycięstwa 50-39, przy okazji zaliczając rozstrzygające trafienie za trzy punkty. Czapki z głów, facet jest niesamowity – sami zobaczcie:


Liga przyznała nagrody indywidualne za trzeci sezon. Oto one:


Na koniec tradycyjne top10:


Już w niedzielę wielki finał i ten troszkę mniejszy też 😉 Killer 3’s czy Triplets? Kto Waszym zdaniem zgarnie całą pulę?

Widzimy się w Staples Center w słonecznym LA 🙂 Do zobaczenia!

Fot. big3.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*