Wystartował trzeci sezon BIG3!

Z lekkim opóźnieniem (właśnie dlatego) spieszymy z relacją zza oceanu. W miniony weekend wystartował trzeci sezon ligi BIG3. Zapraszamy do Detroit i Indianapolis na podsumowanie pierwszej kolejki.

3 Headed Monsters vs Trilogy

Reggie Evans (22 pkt., 23 zb.), Rashard Lewis (18 pkt. 11 zb.), Mahmoud Abdul-Rauf (9 pkt., 4 as.), Tre Simmons, Larry Sanders

vs

James White (17 pkt., 7 zb.), Patrick O’Bryant ( 10 pkt.), David Hawkins (9 pkt.), Sam Young, Jason Terry

Mecz trzeciej drużyny poprzedniego sezonu, wzmocnionej Larrym Sandersem i powracającym po kontuzji Rashardem Lewisem przeciwko mocno przebudowanemu zespołowi Trilogy. Dużo było „gadania” o Jasonie Terrym i jego seryjnie trafianych „czwórkach” a tymczasem sympatyczny skądinąd „Jet” skończył mecz z dwoma punktami, na dodatek zdobytymi pod koniec spotkania. „Potwory” kontrolowały przebieg spotkania od początku do końca, co prawda w samej końcówce Trilogy doszli na trzy punkty ale to było wszystko na co było ich stać tego dnia. Zawody miały jednego głównego aktora a był nim Reggie Evans. Regularnie „dokarmiany” pod koszem przez kolegów, a czego mu nie podali to sam zebrał. 22 punkty i 23 zbiórki, co jest rekordem ligi, mówi samo za siebie. Brawo panie Evans!


3`s Company vs Power

Drew Gooden (12 pkt.), Dijon Thompson (10 pkt., 6 zb.), DerMarr Johnson (8 pkt.), Andre Emmett, Jason Maxiell

vs

Cutino Mobley (28 pkt., 6 zb.), Quentin Richardson (7 pkt.), Chris Andersen (6 pkt., 10 zb.), Mychel Thompson, Glen Davis

Rewanż za finał z ubiegłego sezonu. Niestety w barwach „Kompanii” nie wystąpił tym razem Baron Davis, po stronie Power nie zagrał za to Corey Maggette. Samo spotkanie miało dość jednostronny przebieg, Power prowadzili od początku, ich przewaga w pewnym momencie wynosiła 20 punktów! W roli głównej wystąpił Cutino „Siwy James Harden” Mobley. 28 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty i 5 celnych trójek – po prostu był tego dnia nie do zatrzymania.


Bivouac vs Enemies

Will Bynum (22 pkt.), Anthony Morrow (16 pkt., 5 zb.), CJ Leslie (9 pkt., 9 zb.), Shawne Williams, Josh Smith

vs

Craig Smith (26 pkt., 11 zb.), Perry Jones (10 pkt.), Frank Robinson (5 pkt., 14 zb.), Lamar Odom, Royce White

Po pierwsze: mecz dwóch debiutujących w lidze drużyn. Po drugie: „Agent Zero” – „nieaktywny”. Po trzecie, mecz po kilku minutach „bójką” zakończyli panowie Josh Smith i numer 1 tegorocznego draftu Royce White. Po czwarte: do „żywych i grających” wrócił Lamar Odom – tylko dwa punkty w dorobku, ale dajmy mu chwilę na złapanie rytmu. Po piąte: Will Bynum ewidentnie chciał się przypomnieć publiczności zebranej w Little Caesars Arena, zdobywając 22 punkty i prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa. Po szóste – skrót meczu:


Aliens vs Triplets

Brandon Rush (13 pkt., 7 zb.), Andre Owens (11 pkt.), Greg Oden (8 pkt.), Ryan Hollins, Shannon Brown

vs

Joe Johnson (27 pkt., 16 zb., 4 as.), Al Jefferson (11 pkt.), Jannero Pargo, Chris Johnson, Alan Anderson

Spotkanie kolejnych dwóch debiutantów lepiej zaczęli zawodnicy w zielonych strojach z „obcym” w logo. Po kilku minutach prowadzili 14:2, ale wtedy jeszcze nikt nie widział, że swój show zaczyna dopiero „Iso Joe”. Do przerwy Alien jeszcze utrzymali prowadzanie (26-20), ale w drugiej połowie na parkiecie rządzili niezaprzeczalnie Triplets a w zasadzie Joe Johnson. 27 punktów, 16 zbiórek, 4 asysty – jakieś pytania? Zobaczcie w jakiej jest formie:


Killer 3’s vs Tri-State

Josh Powell (18 pkt., 9 zb.), Donte Greene (14 pkt.), Franklin Session (12 pkt., 8 zb.), C.J. Watson, Eddie Curry

vs

Amar’e Stoudemire (26 pkt. 10 zb.), Jason Richardson (17 pkt., 10 zb.), Yakhouba Diawara, Nate Robinson

Na nic się zdały double-double Amar`e Stoudemire oraz Jasona Richardsona. Zupełnie niewidoczny był Nate Robinson, a Killer 3’s okazali się zespołem zdecydowanie bardziej zbilansowanym, co zapewniło im zwycięstwo. I to pod nieobecność kapitana drużyny – Stephen`a Jacksona. Bezsprzecznie mecz kolejki, z mnóstwem zwrotów akcji i dobrej koszykówki. No i ta końcówka – koniecznie obejrzyjcie:


Ghost Ballers vs vs Ball Hogs

Jamario Moon (20 pkt., 7 zb.), Mike Taylor (15 pkt.), Ricky Davis (10 pkt.), Alex Scales, Mike Bibby

vs 

Will McDonald (17 pkt., 12 zb.), DeShawn Stevenson (10 pkt.), Marcus Williams (10 pkt.), Brian Scalabrine, Jermaine Taylor


Najpierw o samym meczu. Niestety, był on wyrównany tylko w pierwszej połowie. DaShawn Stevenson na spółkę z Willem McDonaldem dzielnie dotrzymywali kroku „Duchom”. Niestety dla Ball Hogów, najpierw dość groźnie wyglądającej kontuzji doznał Jermaine Taylor, a później kostkę podkręcił Stevenson. Kontuzje odbiły się na drużynie Ball Hogs, która z minuty na minuty zaczęła tracić coraz więcej do przeciwników, co w ostatecznym rozrachunku skutkowało dość wyraźną porażką.

A teraz to, co dla nas ma dość duże znaczenie w kontekście drużyny w zielono-żółto-białych strojach. Zapewne większość z Was już słyszała, w razie czego przypominamy:

Wygląda na to że „nasz człowiek”, Dusan Bulut nie będzie miał szansy wystąpić w BIG3. Nie wiadomo co do końca co z tego wyniknie i jak skończy się ta sprawa. Póki co zostawiamy Was z „tym” bez komentarza… Pozostaje nam chyba tylko trzymać kciuki 🙁


Tytuł MVP pierwszej kolejki wędruje w ręce Joe Johnsona:


Pierwsza w nowym sezonie tabela:


Pierwsi liderzy poszczególnych statystyk:


I na koniec, najlepsze 10 akcji z pierwszych sześciu spotkań:

A już w najbliższy weekend jedziemy razem z Ice Cubem i resztą ferajny do Charlotte i Miasta Braterskiej Miłości – Filadelfii. Do zobaczenia 😉

Fot. big3.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*