FIBA 3×3 World Cup 2019 – dzień 5 – Polska w pierwszej czwórce Mistrzostw Świata!

Gramy z USA o finał Mistrzostw Świata! Ćwierćfinały za nami. Wygraliśmy z Portoryko, choć nie wszystko szło po naszej myśli! Tym lepiej smakuje ten awans 🙂

To już drugie kolejne mistrzostwa na których plasujemy się w absolutnym topie. Kto poza Polską awansował do strefy medalowej i jak grali nasi? Które kobiece zespoły zostały na placu boju? Przeczytajcie i obejrzyjcie. Wbrew przewidywaniom nie widzieliśmy wielu wyrównanych spotkań…

Panowie

W pierwszym meczu fazy play-off Łotysze prawie wybili Ukraińcom grę w kosza 3×3. Na tym poziomie rzadko spotyka się taką dominację jednego zespołu. Spotkanie zamieszczamy tylko na wypadek gdybyśmy w kolejnym meczu mieli spotkać się z Łotwą 😉

W drugiej parze grali nasi z Portoryko. Zaczęło się bardzo słabo, Mike Hicks nieskuteczny, nawet z wolnych, do połowy spotkania nie wyglądało to dobrze… druga część należała jednak bezsprzecznie do nas! Musicie zobaczyć te rzuty:

Polska – Portoryko

21:14

Statystyki:

  • Michael Hicks – 10 punktów, skuteczność 3/3 za 1 punkt, 2/7 za dwa, 3/5 z wolnych, 6 zbiórek, 1 asysta, 1 strata
  • Przemysław Zamojski – 6 punktów, skuteczność 1/4 za 1 punkt, 2/4 za dwa, 1/1 z wolnych, 1 zbiórka
  • Paweł Pawłowski – 5 punktów, skuteczność 1/3 za 1 punkt, 2/4 za dwa, 5 zbiórek
  • Marcin Sroka – 0 punktów, skuteczność 0/1 za 1 punkt,  0/3 za dwa, 5 zbiórek

BRAWO PANOWIE!!!

Teraz czekaliśmy na wynik meczu USA – Słowenia i przeciwnika w półfinale…

Amerykanie rozpoczęli pewnie, Słoweńcom udało się wyrównać, ale końcówka znów należała do USA:

Tym samym Jankesi wciąż mogą cieszyć się tytułem jedynej niepokonanej drużyny w tych mistrzostwach. Ale tylko do jutra! 🙂

Mówiąc poważnie, wygląda na to, że przed nami najpoważniejsza przeszkoda. Zespół USA wygląda najmocniej w tych mistrzostwach i znamy ich najmniej z całej trójki pozostałych ćwierćfinalistów. Nasza wygrana będzie dużą niespodzianką, musimy wznieść się na wyżyny, szczególnie w obronie 1:1. Genialna forma Hicksa też może nie wystarczyć, musimy stwarzać ciągłe ofensywne zagrożenie ze strony wszystkich członków naszej kadry. Trudne, ale do zrobienia!

Najtrudniej będzie upilnować chyba Damona Huffmana, rozgrywającego ekipy amerykańskiej, to może być dla naszych graczy duży kłopot – szybki gracz, ma świetny kozioł i przegląd pola, bardzo dobrze rzuca za dwa. Może Przemek Zamojski go „wyłączy”? Może Marcin Sroka powinien atakować go i wykorzystywać swoją siłę, aby odebrać mu ochotę na akcje ofensywne? Liczymy że Piotr Renkiel z całą ekipą coś wymyślą 🙂 Aha, Kareema Maddoxa proponujemy zachęcać do rzutów za dwa, niech próbuje!

W ostatniej parze Serbia dość spokojnie rozprawiła się z Francją. Powiedzmy to w końcu otwarcie – Dusan Bulut jest bez formy! Nadal rusza się szybciej i bardziej miękko niż 90% graczy, musi być świetnie przygotowany fizycznie, zwróćcie uwagę jak on „chodzi na nogach” w obronie… Ale nie trafia rzutów które zwykł trafiać, podania nie są tak dokładne, a mowa ciała zdradza momentami zniechęcenie. Co z tego, skoro Francuzi pobili chyba w tym meczu jakiś rekord w liczbie  „niedolotów” zza linii dwóch punktów:

Niech żałują, taka okazja prędko się raczej nie powtórzy. W każdym razie, śmiemy twierdzić, że w kolejnym meczu najlepszym przeciwnikiem dla Polaków byłaby Serbia. Chętnie porozmawiamy na ten temat, kto z Was jest chętny na tego typu dyskusję?

 

GRAMY JUTRO O 15:20 Z USA, O 16:05 ŁOTWA GRA Z SERBIĄ!


Panie

W kobiecej części mistrzostw było dziś prawie nudno. Chinki i Francuzki nadal bez porażki, ich ofiarami padły odpowiednio Rumunki i Włoszki. Australia wyraźnie lepsza od Rosji, bardzo nam się podoba gra pań w zielonych strojach:

Ostatni dzisiejszy mecz wynagrodził chyba wszystkim brak emocji. Proszę Państwa, oto ćwierćfinał Hiszpania – Węgry:

Warto było czekać, czyżn’t?

Jutro o wejście do finału grają Chinki z Australijkami, a w drugiej parze Francuzki z Węgierkami!

Fot. fiba.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*