Krajobraz BIG3 po drafcie do trzeciego sezonu

W zeszłym tygodniu odbył się draft przed trzecim sezonem BIG3. Znamy już składy wszystkich drużyn, które za nieco ponad miesiąc rozpoczną zmagania w lidze Ice-Cube`a. Zapraszamy na krótkie podsumowanie.

Zacznijmy od samego draftu i jego pierwszej rundy:

Z numerem pierwszym, Enemies wybrali Royce’a White’a:

Niesamowita historia z tym „gościem”. Rocznik 1991, 201 cm wzrostu, świetnie zapowiadający się w szkole średniej, solidny na uczelni Iowa State, w 2012 roku został wybrany w drafcie NBA z numerem 16 przez Houston Rockets. Nie zagrał jednak dla Rakiet ani minuty (zagrał 58 sekund dla Sacramento Kings). Royce cierpiał na chorobę zwaną „ogólne zaburzenia lękowe”, która objawiała się między innymi lękiem przed lataniem, co niestety wpłynęło na jego relację z pracodawcą i ostatecznie zakończyło jego karierę w NBA. Jeżeli wierzyć w to co widniało na jego koszulce w dniu draftu, to z jego zdrowiem jest już lepiej:


Z numerem drugim, do Triplets powędrował Chris Johnson:

34 lata, 211 centymetrów wzrostu, silny skrzydłowy, który zaliczył krótki epizod w NBA (łącznie 75 spotkań na przestrzeni trzech sezonów). Ciekawostką jest, że w 2010 roku grał w barwach… Turowa Zgorzelec. Już wiemy kto będzie stawiał zasłony Joe Johnsonowi 😉


Z numerem trzecim, 3 Headed Monsters wybrali Larrego Sandersa:

31 lat, 211 centymetrów, niespełniony talent (głównie defensywny), na parkietach NBA spędził nieco ponad pięć sezonów, ostatnio widziany u boku Lebrona w Cleveland. O jego rozbracie z NBA zadecydowały… delikatnie powiedziawszy… problemy z profesjonalizmem. Oby tym razem bardziej mu się chciało 🙂


Z pozostałych wyborów w pierwszej rundzie na uwagę zasługuje szczególnie postać Grega Odena, którego wybrała drużyna Aliens. A to już cała pierwsza dwunastka:


W drugiej rundzie zostali wybrani m. in. Brandon Rush, którego postać mieliśmy już okazję Wam przybliżyć, oraz niewymagający żadnego przedstawienia Jason Richardson:


Trzecia runda to przede wszystkim angaż Dusana Buluta (huuurrraaa)! Z bardziej znanych nazwisk do BIG3 załapali się: Mario Chalmers, Carlos Arroyo oraz C.J. Watson:


Niestety, nie znaleźli się chętni na usługi m.in. Steve`a Bleke`a, Stromile Swifta, Ronnie Brewera, Eddiego House`a, Eddy Curry`ego. Z ligą (przynajmniej na razie) żegna się też znany nam dobrze Qyntel Woods, a także takie nazwiska jak Dahntay Jones czy Al Thornton. Może za rok?


A tak wyglądają składy wszystkich dwunastu drużyn na nadchodzący sezon:

Co myślicie? Naszym zdaniem Power nie będzie łatwo powtórzyć sukcesu sprzed roku. Tri-State wyglądają „zatrważająco” mocno, Enemies z pewnością będą groźni, Triplets mogą również namieszać… no i najważniejsze pytanie: czy Mr Bulutproof poradzi sobie w „dużej grze” i pociągnie (według nas dość słabo wyglądających na papierze) Ball Hogs`ów? Bez wątpienia czekają nas niemałe emocje przy okazji weekendów z BIG3. A pierwszy już 21-22 czerwca. Zaczynamy w Atlancie (sobota) i Birmingham (niedziela). Też nie możecie się doczekać? 😉

Na koniec łapcie filmik z tego co działo się przed i w trakcie samego draftu:

Fot. big3.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*