3 na 3 – Nowy Sad wygrywa trzeci turniej Masters w tym sezonie

Trzy występy, trzy zwycięstwa. Raz za razem udowadniają, że są najlepsi. Choć tym razem Liman był blisko, to koniec końców Nowy Sad Al Wahda triumfuje w Lozannie. Zapraszamy na wspólną wycieczkę do pięknej Szwajcarii.

Tym razem dwie z trzech drużyn biorących udział w kwalifikacjach miały szansę zapewnić sobie udział w turnieju głównym. W szranki stanęły zespoły z Piranu, Amsterdamu i Talina. Ci pierwsi dość łatwo wygrali oba spotkania, w decydującym o awansie meczu, Holendrzy okazali się nieznacznie lepsi od Estończyków:


Faza grupowa

Prosto z kwalifikacji Amsterdamczycy trafili do grupy A, w której czekał ich pojedynek z Nowym Sadem oraz ze drużyną z Kranj. Słoweńcy musieli uznać wyższość obu przeciwników, natomiast w najciekawszym meczu, decydującym o pierwszym miejscu w grupie Holendrzy walczyli dzielnie, ale to Serbowie byli górą:


Grupa B to dominacja Serbów z Limanu. Pewnie wygrali oba swoje mecze, w spotkaniu decydującym o awansie gospodarze z Lozanny okazali się lepsi of graczy z Nicei:


W grupie C oglądaliśmy nieco więcej zaciętych spotkań. Najpierw rozstawieni z czwórką Łotysze z Rygi mieli ciężką przeprawę z graczami z Kowna:

Następnie, w meczu o awans Litwini musieli uznać wyższość graczy z czeskiego Humpolca:


Grupa D to już mega emocje. Wszystkie mecze na styku, prawie wszystkie kończone różnicą jednego posiadania. Ostatecznie najlepsi okazali się gracze serbskiej drużyny Zemun, którzy najpierw pokonali graczy z Ljubljany:

A później stoczyli epicki bój z kolejnym słoweńskim zespołem, tym razem z Piranu:

W bratobójczym pojedynku górą gracze z Piranu i to oni meldują się w ćwierćfinale.


Faza pucharowa:

Na początku oglądaliśmy pojedynek numeru 1 czyli Nowego Sadu z graczami z Czech. Mecz lepiej rozpoczęli zawodnicy z Humpolca obejmując prowadzenie 7-3. Doświadczeni Serbowie sukcesywnie zaczęli odrabiać straty i doprowadzili do remisu, wokół którego wynik oscylował mniej więcej do stanu po 15. Wtedy swój „show” zaczął pan Bulut. Dwie „dwójki” i dwa celne rzuty wolne zapewniły graczom z Nowego Sadu zwycięstwo i awans do półfinału:

W kolejnym ćwierćfinale doszło do niemałej niespodzianki. Mistrzowie zeszłorocznego Wold Tour, gracze Zemun niespodziewanie przegrali z zawodnikami z Lozanny:

Pozostałe dwa spotkania ćwierćfinałowe, po jednostronnych pojedynkach na swoją korzyść rozstrzygnęły drużyny z Limanu i Rygi.


W pierwszym półfinale Nowy Sad nie dał najmniejszych szans gospodarzom. Miazga:

W drugim meczu półfinałowym, Liman równie łatwo odprawił z kwitkiem Łotyszy:


W wielkim finale w początkowych minutach spotkania gra przypominała bardziej zapasy z piłką niż koszykówkę. W tych warunkach zdecydowanie lepiej odnajdywali się zawodnicy Nowego Sadu, którzy objęli prowadzenie 6-2 a później 8-3. Liman jednak nie zamierzał składać broni i już po chwili doszli rywali na jeden punkt. Kolejny zryw liderów rankingu wyprowadził ich na prowadzenie 17-12 i wydawać by się mogło, że losy spotkania są już rozstrzygnięte. Nic bardziej mylnego. Minutę później było już tylko 18-17! Kiedy ponownie lekką przewagę udało się zbudować graczom z Nowego Sadu (20-17), Liman przypuścił ostateczny atak. Doprowadzili do stanu po 20, mieli nawet piłkę meczową… Ten przestrzelony layup Aleksandara Ratkova będzie się mu chyba śnił po nocach… Jak mówi przysłowie: niewykorzystane sytuacje się mszczą – w kolejnej akcji w dość ekwilibrystyczny sposób mecz zakończył pan Savic, dając swojej drużynie upragnione zwycięstwo. Co za mecz?! Musicie go obejrzeć. Po raz kolejny: czapki z głów przed najlepszą drużyną świata!!!


Tym razem na tytuł MVP turnieju zasłużył Tomas Ivosev, najskuteczniejszym zawodnikiem natomiast został Stefan Stojacic. Gratulujemy!!!

Na koniec tradycyjnie najbardziej spektakularne akcje turnieju:

Cykl World Tour Masters powraca już…dziś 🙂 W węgierskim Debreczynie zobaczymy „śmietankę” światowego 3×3. Czy będzie 4 na 4 Nowego Sadu? Czy może tym razem graczom z Limanu uda się wygrać? A może ktoś inny sprawi niespodziankę? Dowiemy się niebawem i nie omieszkamy Was o tym poinformować 🙂

Fot. fiba.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*