Big3 – drugi sezon rozpoczęty

No i wystartowali 🙂 Jedni lepiej, drudzy gorzej… Trilogy pierwszy raz zaznali goryczy porażki, udane debiuty m.in. Nate`a Robinsona i Barona Davisa. Trzy z czterech meczy miały dość jednostronny przebieg, za to ten jeden… Zapraszamy na podsumowanie pierwszej kolejki.

W ostatni weekend mecze rozgrywane były w Lexington w stanie Kentucky. Zapraszamy na naszą cotygodniową relację.

3 Headed Monsters vs Ghost Ballers

Rashard Lewis, Reggie Evans (17 pkt., 11 zb.), Salim Stoudemire, Qyntel Woods (10 pkt.), Mahmoud Abdul-Rauf (11 pkt., 4 ast., GAME WINNER)

vs

Mike Bibby, Ricky Davis (21 pkt.), Marcus Banks, Lee Nailon, Carlos Boozer (15 pkt, 7 zb.)

Jako pierwsi na parkiety wybiegli wicemistrzowie poprzedniego zesonu 3 Headed Monsters oraz zawodnicy „Duchów”. Mecz od początku był bardzo wyrównany Odpowiedzią na skuteczną i ułożoną grę „Potwórów” był tego dnia szalejący Ricky Davis, oraz udanie debiutujący Carlos Boozer. „Dzień konia” zaliczył jednak szalejący pod koszem Reggie Evans, a mecz zakończył nasz ulubieniec, czyli Mahmoud Abdul-Rauf:


3’s Company vs Killer 3’s

DerrMarr Johnson, Baron Davis (17 pkt., 9 zb.), Drew Gooden (10 pkt.), Andre Emmett (10 pkt.), Jason Mexiell

vs

Stephen Jackson (10 pkt.), Metta World Peace (12 pkt., 8 zb.), Alan Anderson, Ryan Hollins, Make James

Zaczęło się od 8-0 dla „Kompanii Trójek”, a później… a później było już tylko gorzej. 26 do 7 do przerwy (?!) i było praktycznie po meczu. Udane debiuty Barona Davisa i Drew Goodena. W drugiej połowie kilka razy zapunktował Ron Artest, yyy… tzn MWP, ale to tego dnia było zdecydowanie za mało. 3`s Company wyglądają bardzo obiecująco, wymiana Iversona na Davisa powinna być dobrym posunięciem, zobaczymy co przyniosą kolejne spotkania.


Ball Hogs vs Power

DeShawn Stevenson (17 pkt.), Brian Scalabrine, Corsley Edwards, Andre Owens, Josh Childress

vs

Cuttino Mobley (12 pkt.), Quentin Richardson, Correy Maggette (17 pkt., 9 zb.), Glen Davis (11 pkt.), Chris Andresen

Pierwsza połowa bardzo wyrównana. Ball Hogs dzielnie dotrzymywali kroku „Powerom”. W drugiej części meczu drużyna prowadzona przez Nancy Lieberman podkręciła tempo, szczególnie w obronie (widzieliście blok Birdmana na Childressie?!) i rozstrzygnęła spotkanie na swoją korzyść. Po stronie Ball Hogs, DeShawn Stevenson nie miał wsparcia w kolegach tego dnia, po drugiej stronie skuteczni Mobley, Maggette oraz Davis. Apropos: Big Baby jest na prawdę BIG… Pasuje do tej ligi jak nikt, a przynajmniej do jej nazwy 😉


Tri-State vs Trilogy

Jermaine O`Neal (12 pkt.), David Hawkins (19 pkt.), Nate Robinson (10 pkt.), Robert Hite, Amar`e Stoudemire

vs

Rashard McCants (16 pkt.), Dion Glover, James White (11 pkt.), Dahtnay Jones, Kenyon Martin

Ten mecz to miały być największe emocje tego wieczoru. I były, tylko niestety troszeczkę poza boiskiem. Nate i spółka tak bardzo wzięli sobie do serca hasło „bij mistrza”, że momentami wydarzenia boiskowe schodziły na dalszy plan. Nie zmienia to faktu, że Tri-State od początku do końca meczu „chcieli tego bardziej”. Skuteczny David Hawikns, Jermaine O`Neal i waleczny Nate Robinson ograli mistrzów jak się patrzy. Rashard McCants i James White nie dali rady ugrać nic więcej bez wsparcia kolegów z drużyny. Być może wynik byłby inny gdyby zdrowie pozwoliło wystąpić Allowi Harringtonowi? Tak czy siak Trilogy doznali pierwszej porażki w historii Big3. Robi się ciekawie!

MVP pierwszej kolejki został nie kto inny jak wspomniany już wcześniej Reggie Evans:

Na koniec Top10 pierwszej serii spotkań:

Już w najbliższy piątek jedziemy razem z Ice Cubem do słynnej United Center w Chicago. Jedziecie z nami? 😉

Fot. big3.com

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*